środa, 01. luty 2023, Warsaw, Tosia - psie dziecko z odciętą łapką.

Z 01. luty 2023 - 14:00 Do 17:00
Zobacz na mapie
469 Ludzi uczestniczy
Opis wydarzenia
W środku nocy, 30 lipca podrzucono pod nasze przytulisko maleńką, zmarźnięta sunię. Gdyby nie to, że psy zaczęły potwornie szczekać i zaalarmowały tym Asię i Dorotę, małej już by z nami nie było.... :( . Asia i Dorota ogrzały małą i nakarmiły kozim mlekiem. Rano okazało się, że maleństwo ma odciętą/odrąbaną łapkę potwierdził, że to nie wada, z którą się urodziła. Łapka została odcięta siekierą lub łopatą. Nie wiemy jak ona przeżyła taki ból na ropiała. Koszmar. mam nadzieję, że kogoś, kto to zrobił spotka dotkliwa kara.
Maleństwo ważyło 600g. Została zabezpieczona, na ile warunki w przytulisku pozwoliły. Asia spała z nią w łóżku, przytulała, ogrzewała, karmiła co godzinę. Szybkie decyzje, zmiany planów urlopowych i mała trafiła do mnie na DT. mam 2 psy, w tym sunię - Larę, która sama jest psiakiem po długiej walce o jej życie i moja kochana sunia zastępuje teraz Tosi (początkowe imię Bella) psią mamę. Dzięki mojej kochanej mamie, synowi i przyjaciołom udało się szybko zorganizować wszystko co najpotrzebniejsze dla psiego dziecka.
Błyskawicznie zorganizowaliśmy mleko zastępcze dla psich niemowlaków, antybiotyk na ropiejącą ranę odciętej łapki. Tosia bierze witaminy, probiotyki. Przez pierwszy tydzień jadła co 2 godziny, tez w nocy :). Od kilku dni wprowadziłam weterynaryjną karmę royal canin (Royal Canin VET DOG Pediatric Starter Small Dog). Tosia ma już od tygodnia mleczne ząbki, więc uczymy się być samodzielne :). Pierwsze dni to karmienie butelką dla niemowląt. Teraz tez budzi się kilka razy w nocy, ale bardziej z potrzeby przytulania :). Mam w domu niemowlę ;).
Ponieważ pierwszy tydzień opieki nad Tosią wypadł w czasie mojego urlopu, mała nauczyła się w bezpiecznym miejscu na działce załatwiać na trawce. Mieszkam w bloku, więc kupiłam na balkon trawę w rolce, żeby nie zapomniała odruchu załatwiania się na dworzu. Załatwia sie też pięknie na podkłady w domu, jak budzi się w nocy i nie zdążymy dobiec na balkon :).
Jest odpchlona, odrobaczona. Czekamy ze szczepieniem jeszcze tydzień. Pozostała część odciętej łapki ładnie się goi i powoli kostka zarasta. Jeśli nie zarośnie smoistnie, trzeba będzie wykonać zabieg "zakrycia" tej rany.
Byliśmy na konsultacji u ortopedy - doktora Niemywskiego w Józefosławiu i daje jej dużą szansę na to, że będzie sobie radziła bez protezy, na 3 łapkach.
Dziś Tosia waży 900g i jest rozkoszna :). Myślę, że już jej nic nie boli i nie będzie pamiętała tego co ją spotkało. Serce pęka jak patrzę na to jak jej ucieka tyłek przy próbie biegania.....nie wiem jak takie maleństwo przeżyło taki ból.....
Zrobię wszystko, żeby miała szczęśliwe psie życie. Nie ogłaszam jej teraz do adopcji, musi dorosnąć i chcę wykorzystać to, że ma w mojej suni psią mamę. To dla niej szansa na normalny rozwój. Moja Lara wylizuje ją jak zaczyna rozrabiać i pilnuje jej jak oka w głowie :). Jak tylko Tośka budzi się i zaczyna piszczeć, moja Lara stawia cały dom na nogi :).
Jeśli ktoś z Was mógłby wspomóc nas nawet najmniejszą wpłatą na podkłady, witaminy, wizyty u weterynarza, szczepienie to będziemy ogromnie wdzięczni.
Tosia to kolejny psiak "po przejściach" po Kajtku (szczeniak ze złamanym kręgosłupem), podrzuconym w kwietniu tego roku.
W imieniu Tosi bardzo dziękuję za każdą pomoc :)
Wpłaty na Tosię: w tytule "dla Tosi" prosimy kierować na konto:
Stowarzyszenie Życie dla Zwierząt
Bank Pekao S.A.
95 1240 6250 1111 0010 3225 2795

Pokaż więcej
tytułem: darowizna dla Tosi
przelew zagraniczny:
kod SWIFT: PKOPPLPW
paypal: agakocho2@gmail.com

Tosia - psie dziecko z odciętą łapką., Warsaw zdarzenie

Znajdź więcej ciekawych wydarzeń
Pobierz zalecenia zdarzeń na podstawie Twojego Facebooka smaku. Zdobądź to teraz!Pokaż mi odpowiednie imprezy dla mnieNie teraz